W pracy z kobietami bardzo często obserwuję, jak silnie emocje, stres i przeciążenie zapisują się w ciele. Organizm długo próbuje „utrzymać wszystko w pionie”, jednak w pewnym momencie napięcie zaczyna szukać ujścia poprzez objawy fizyczne.

Jedną z takich historii jest przypadek Magdy.

Magda, 50 lat, zgłosiła się do mnie na konsultację online dzień przed rozpoczęciem nowej pracy. Następnego dnia miała również wyjechać służbowo. Sytuacja, która z założenia miała być ekscytującym początkiem nowego etapu, stała się dla niej źródłem ogromnego napięcia i fizycznego dyskomfortu.

W momencie rozpoczęcia sesji klientka doświadczała:

  • silnego bólu karku i barku,
  • ograniczenia ruchomości,
  • mrowienia i promieniowania bólu do dłoni,
  • objawów infekcyjnych: stanu podgorączkowego, gorącej twarzy, zimnych dłoni i trudności w oddychaniu.

Dodatkowo pojawił się ból gardła, chrypa oraz napady kaszlu.

Klientka określiła intensywność bólu pleców na poziomie 6 w skali SUDS (Subjective Units of Distress Scale), natomiast ból gardła i chrypę oceniła na 10.

Z perspektywy psychotraumatologii i pracy z układem nerwowym takie objawy bardzo często pojawiają się wtedy, gdy organizm funkcjonuje w stanie przeciążenia i wysokiej aktywacji stresowej.

Nowa praca, zmiana, odpowiedzialność i podróż mogły uruchomić w organizmie klientki silne napięcie emocjonalne. Układ nerwowy wszedł w tryb alarmowy, a ciało zaczęło reagować objawami somatycznymi.

To ważne, aby podkreślić, że ciało nie działa „przeciwko nam”. Objawy bardzo często są komunikatem organizmu, który próbuje poradzić sobie z przeciążeniem.

Podczas 90-minutowej sesji pracowałyśmy techniką „Polowanie na ból” („Chaising the Pain), koncentrując się zarówno na odczuciach z ciała, jak i napięciu emocjonalnym obecnym „tu i teraz”.

Co ciekawe, ból miał charakter wędrujący:

  • początkowo zlokalizowany był w odcinku szyjnym,
  • następnie promieniował do lewej łopatki i dłoni „jak prąd”,
  • później pojawiło się promieniowanie do szczęki,
  • następnie aktywowała się chrypa i kaszel.

W pracy z EFT takie przemieszczanie się objawów nie jest rzadkością. Organizm stopniowo rozładowuje napięcie, a układ nerwowy przechodzi przez kolejne warstwy aktywacji.

Podczas tappingu koncentrowałyśmy się m.in. na:

  • napięciu w ciele,
  • lęku związanym z nową sytuacją,
  • poczuciu presji,
  • potrzebie „poradzenia sobie za wszelką cenę”,
  • sygnałach płynących z organizmu.

Pod koniec spotkania klientka oceniła:

  • ból karku i barku na 0 w skali SUDS,
  • ból gardła i chrypę na 1.

Objawy przestały „wędrować”, ciało wyraźnie się uspokoiło, a oddech pogłębił.

Sesję zakończyłyśmy rundką utrwalającą i akceptującą pozostałe odczucia w ciele.

Po zakończeniu konsultacji klientka zmierzyła temperaturę — wróciła do poziomu 36,6°C.

Następnego dnia otrzymałam wiadomość, że Magda czuje się bardzo dobrze, objawy infekcji ustąpiły, a ból barku nie wrócił.

Ta historia nie jest „magicznym uzdrowieniem”. To przykład tego, jak silnie ciało, emocje i układ nerwowy są ze sobą połączone.

Kiedy organizm przez długi czas funkcjonuje w napięciu, objawy mogą pojawiać się na poziomie:

  • mięśni,
  • oddechu,
  • gardła,
  • temperatury ciała,
  • układu nerwowego.

EFT pomaga regulować ten stan poprzez obniżanie pobudzenia układu nerwowego, rozładowywanie napięcia emocjonalnego, przywracanie poczucia bezpieczeństwa w ciele, zwiększanie kontaktu ze sobą i własnymi emocjami.

Coraz więcej kobiet funkcjonuje dziś w trybie „muszę dać radę”, ignorując sygnały płynące z organizmu. Problem polega na tym, że ciało prędzej czy później zaczyna mówić własnym językiem.

Czasem poprzez napięcie.
Czasem poprzez ból.
A czasem poprzez zatrzymanie, którego zupełnie się nie spodziewamy, np. choroba.

Dlatego tak ważne jest, aby uczyć się regulacji emocji, kontaktu z ciałem i świadomego wspierania układu nerwowego — zanim organizm będzie zmuszony „krzyczeć” objawami.

Jeśli czujesz, że Twoje ciało od dawna żyje w napięciu i przeciążeniu, pamiętaj — nie musisz przechodzić przez to sama.

Zapraszam do kontaktu, umów się ze mną na sesję 1:1; porozmawiajmy, pomogę wykonać Ci pierwszy krok w kierunku Twojej równowagi i odzyskania spokoju.